Czy więcej znaczy lepiej? Sprawdzamy, ile metrów potrzeba do szczęścia. 

12 października 2021

Autor Weronika Cholt

Czy więcej znaczy lepiej? Sprawdzamy, ile metrów potrzeba do szczęścia. 

Na przełomie ostatniego roku wiele zmieniło się w postrzeganiu naszych miejsc zamieszkania. Mamy wobec nich o wiele więcej oczekiwań niż kiedyś. Czego szukamy w domach, jakie są nasze potrzeby i przede wszystkim - czy wymiar ma znaczenie? Odpowiadamy na te pytania na podstawie danych Otodom! 

Szczęśliwy dom to taki, w którym na wszystko jest miejsce i czas. W jaki sposób to wpływa na metraż nieruchomości? W naszym badaniu “Szczęśliwy dom. Badanie dobrostanu Polaków” wyszło na jaw, że co trzeci badany chciałby zmienić miejsce zamieszkania. Co jest tego powodem? 

Okazuje się, że najczęściej problemem jest brak miejsca i zbyt mała przestrzeń. Ten argument wskazało prawie 30% badanych. Aby to sprawdzić, porównaliśmy wyniki z naszego raportu z danymi, które pokazują, jakie są tendencje wyszukiwań użytkowników Otodom. 

W pogoni za przestrzenią 

Rola miejsca zamieszkania zmieniła się za sprawą pandemii. Domy zaczęły mieć znacznie więcej funkcji, bo stały się dla nas nie tylko miejscem odpoczynku, ale i biurem, siłownią, przedszkolem czy restauracją. Nauczyliśmy się spędzać więcej czasu w naszych czterech ścianach. 

To jednak poskutkowało tym, że wiele osób poczuło potrzebę większej przestrzeni. Podczas pracy dzieci nam przeszkadzały, w trakcie treningu regularnie obijaliśmy się o stolik kawowy w salonie, a nowe rośliny zagraciły już cały parapet. Poczuliśmy się przytłoczeni i postanowiliśmy zmienić miejsce zamieszkania, by móc choć na chwilę się odizolować od innych domowników. Czego więc szukamy w nieruchomościach? 

Open space jest passe

Od kilku lat panowała moda na otwarte przestrzenie. Czuliśmy się w nich bardziej swobodnie, a nieruchomości wydawały się większe. Przeglądając ogłoszenia, często można trafić na ofertę mieszkań z aneksem kuchennym, czy kawalerek, w których  kuchnia, sypialnia, a nawet pralnia mieszczą się w jednym pokoju. 

Mogłoby się wydawać, że wiele małych pokoi sprawia, że przestrzeń jest ograniczona. Ale czy na pewno? Otóż pandemia pokazała nam, że open space to wcale nienajlepsze rozwiązanie. Możliwość zmiany pomieszczenia po zakończonej pracy, czy prywatny pokój do wyciszenia okazały się zbawienne. 

Zmieniły się potrzeby i teraz większa liczba pokoi jest na wagę złota. W ludziach pojawiła się chęć przebywania w różnych pomieszczeniach w ciągu dnia. Cenimy osobny pokój do pracy lub oddzielne pokoje dziecięce, w których każde dziecko ma przestrzeń, aby zająć się sobą. 

Mieszkania, a liczba pokoi 

W 2020 roku wśród mieszkań na wynajem prym wiodły mieszkania jednopokojowe i dwupokojowe. Te drugie miały aż 40.3% udziału w wyszukiwaniach użytkowników serwisu Otodom. Jednak w tym roku ta tendencja się zmieniła. Chociaż nadal te drugie znajdują się na podium, to ich popularność spadła na rzecz mieszkań trzypokojowych i czteropokojowych. 

W przypadku mieszkań na sprzedaż już w 2020 roku dominowały mieszkania trzypokojowe, które nadal są na 1 miejscu i ich udział wynosi 33.6% wszystkich wyszukiwań. Tendencja jest jednak ta sama jak w przypadku mieszkań na wynajem. Przez ten rok na popularności straciły mieszkania z mniejszą liczbą pokoi, a zyskały te z liczbą pokoi powyżej 4. 

Co z domami? 

Podobnie dzieje się w przypadku domów. Coraz bardziej rozchwytywane są te, które posiadają nawet do 6 i 7 pokoi. W wyszukiwaniach dominują nieruchomości z podzieloną przestrzenią, w której każdy domownik będzie miał swój własny kąt. 

To dosyć widoczna zmiana, ponieważ jeszcze rok wcześniej najpopularniejsze były domy 5 i 4-pokojowe. Szukamy więc przestrzeni, ale czy ona zawsze idzie w parze z większym metrażem? Dane są innego zdania. 

Metr metrowi nierówny 

Przyglądając się strukturze wyszukiwań, okazuje się, że wciąż najczęściej poszukiwanymi mieszkaniami na sprzedaż są te, których metraż nie przekracza 40mkw. Stanowią one ponad 30% wyszukiwań użytkowników w serwisie Otodom.  W drugiej kolejności są te, które mieszczą się w przedziale 40mkw - 50mkw. Różnice między poprzednim, a 2021 rokiem są niewielkie. 

Podobnie dzieje się z domami na sprzedaż. W 2020 roku, jak i teraz najpopularniejszy metraż to ten, który nie przekracza 100 mkw. Takie nieruchomości stanowią ponad 50% wyszukiwań użytkowników. 

To potwierdza wnioski z raportu “Szczęśliwy dom. Badanie dobrostanu Polaków”. Okazywało się, że większość osób, która potrzebowała przestrzeni i zdecydowała się na zmiany, wcale znacząco nie zmieniła  metrażu swojego nowego lokum. Ponadto, deklarowała, że w nowym miejscu zamieszkania i tak czuje się szczęśliwa. To jak to jest z tą przestrzenią? 

Subiektywny metraż 

Potrzeba przestrzeni wcale nie idzie w parze ze zwiększeniem metrażu. Wielkość nieruchomości jest bardzo często odbierana przez nas subiektywne poprzez wiele jej cech. Jakich? 

  • Liczba pokoi - która okazywała się największą potrzebą zmiany. W wielu gospodarstwach brakowało bowiem miejsca dla każdego domownika. Dodatkowo, przebywając więcej czasu w domu pojawiła się potrzeba miejsca, w którym możemy odpocząć od innych domowników. 
  • Układ pomieszczeń - to w jaki sposób rozplanowany jest układ pokoi może mocno wpływać na poczucie przytłoczenia w mieszkaniu. Liczba domowników na jeden pokój to istotny czynnik, który wpływa na samopoczucie względem własnego domu. 
  • Funkcjonalność - dużym problemem są także niefunkcjonalne pomieszczenia, które sprzyjają bałaganowi. 

Wpływ na postrzeganie przestrzeni mają też zabiegi, które sprawiają, że jest ona subiektywnie większa. Do takich należą na pewno lustra, czy okna od podłogi do sufitu. 

Przeprowadzka - jedyne rozwiązanie? 

Mimo, że co trzeci badany wyraził chęć zmiany miejsca zamieszkania, odkryliśmy, że nie jest to jedyne rozwiązanie problemu brakującej przestrzeni. Ponad 20% osób biorących udział w badaniu “Szczęśliwy dom” wykazało, że do zaspokojenia ich potrzeb wystarczył remont. 

Przyjrzyjmy się zatem swoim domom oraz mieszkaniom i zastanówmy się, co wpływa na nasze uczucie brakującej przestrzeni? Przeanalizujmy, czy rozwiązaniem nie będzie remont, a może zwykła zamiana pomieszczeń, np. sypialni z biurem? 

Czasami mieszkając w jednym miejscu przez jakiś czas, przyzwyczajamy się do pierwotnej aranżacji i zapominamy, że nasze potrzeby również się zmieniają. Warto wtedy pomyśleć nie tylko o przeprowadzce, ale też o wprowadzeniu zmian w tej, którą posiadamy. 

Czytaj również:

Artykuł zaktualizowany: 12 października 2021

Udostępnij