„To był pierwszy bliski kontakt z człowiekiem nieobojętnym” – Szczęśliwa Historia klientki Anny i agenta Michała Szczęsnego z agencji Home And Soul

Nowy kraj, nowi ludzie, nowa sytuacja. Wszystko co znasz, zostało gdzieś tam daleko – setki kilometrów stąd. To nie scenariusz filmu, tylko historia Anny Zawadzkiej, która uciekła z Syberii w poszukiwaniu miejsca, które dla niej i córki będzie nowym początkiem. Na szczęście na swojej drodze spotkała Michała Szczęsnego z agencji Home And Soul, który nie tylko pomógł znaleźć jej nowy dom, ale też pokazał, że dobry agent musi być po prostu empatyczny. W Otodom z ogromnym wzruszeniem przyjmujemy podobne zgłoszenia do konkursu „Szczęśliwe Historie”. Bo czym innym jest edukowanie o roli agenta, a czym innym poznanie realnych historii, które chwytają za serce i nie pozostawiają obojętnym.
O czym przeczytasz w tym artykule?
Agencja Home And Soul – na pierwszym miejscu jest człowiek
Wydaje się, że agent nieruchomości ma proste zadanie Znaleźć lub sprzedać mieszkanie, czasem dom. Na rynku jest tyle ofert, że dla każdego coś się znajdzie – wystarczy upór. Ale zapominamy często, że każdy z klientów to inna historia. Nierzadko bardzo dramatyczna. W takim momencie agent musi się wykazać przede wszystkim empatią i wrażliwością, bo liczba metrów kwadratowych czy pokoi, schodzi na dalszy plan.
– Historia związana z panią Anią rozpoczęła się banalnie, bo zadzwoniła jedna ze znajomych z pytaniem, czy my jako agencja nie zajęlibyśmy się osobą, która chce znaleźć mieszkanie na rynku w Warszawie. Na tak zadane pytanie my zawsze odpowiadamy tak. Na tym już bezpośrednim spotkaniu z panią Anią okazało się, że uciekła z Syberii, że uciekła stamtąd z córką, że uciekła przez Kazachstan, że zostawiła tam daleko na wschodzie całe swoje życie, żeby to nowe w Warszawie rozpocząć od zera. – opowiada poruszony Michał Szczęsny z agencji Home And Soul.
„Uważnie słuchamy – pełni szacunku dla każdej ludzkiej historii”
Home And Soul to agencja, która każde spotkanie z klientem traktuje jak wyjątkową historię. Wierzą, że kluczem do sukcesu jest uważne słuchanie i indywidualne podejście, dlatego z empatią podchodzą do ludzkich potrzeb i marzeń. Profesjonalizm, prostota i ciepło to fundamenty, które sprawiają, że współpraca z Home And Soul jest tak wyjątkowa.
Ich działania opierają się na uczciwości i wzajemnym zaufaniu. Agenci Home And Soul dbają o to, aby każdy etap współpracy był jasny i przejrzysty, budując poczucie bezpieczeństwa swoich klientów. Działają w duchu partnerstwa, z pełnym szacunkiem i troską o tych, którzy powierzają im swoje sprawy związane z nieruchomościami.
Potwierdzają to słowa Anny Zawadzkiej:
– Michał był bardzo otwarty, bardzo sympatyczny i tak jakoś poczułam się akceptowana. On na początku zaczął pytać, nie tak jak inni agenci, ile ja mam i czego tam wymagam. Od razu zaczął pytać, a jak pani się czuje? Czy wszystko dobrze, czy nie? Dla człowieka, który przyjechał do nowego kraju, który nikogo nie ma i boi się wszystkiego, to takie proste pytanie było wzruszające. To był pierwszy człowiek, który zapytał: a jak pani się czuje w tym kraju?
SPRAWDŹ: Oferta agencji Home And Soul w Otodom



Praca agenta nieruchomości: 3 pytania do Michała Szczęsnego | Home And Soul
1. Co jest największym wyzwaniem w pracy agenta?
Największym wyzwaniem w pracy agenta jest dotarcie do serca klienta – jego najgłębszych potrzeb. Przedarcie się przez zasieki lęku przed nieznanymi procedurami, strachu o dobry zakup, czy uczciwą i bezpieczną sprzedaż. Budowanie zaufania bywa trudne i potrzebuje czasu, które dajemy. Bierzemy odpowiedzialność za nasze działania.
2. Złota rada, którą dałabym sobie na początku kariery jako agentka nieruchomości
Bądź asertywny. Nie z każdym i nie dla każdego można pracować. Trzymaj się zawsze zasad i wartości, które są wspólne wielu ludziom: uczciwość, zaangażowanie, odpowiedzialność.
3. Na co powinny zwrócić uwagę osoby poszukujące dobrego agenta nieruchomości?

Najlepiej opowiedzieć sobie na te pytania. Po pierwsze: czy agent słucha tego, co klient ma do powiedzenia: czego chce, czego nie chce. Po drugie: czy rozumie potrzebę klienta i czy pytania, które zadaje klientowi pomagają te potrzeby nazwać. Ale też czy rekomenduje rozwiązania zgodne z potrzebami. Czy jest zaangażowany i czy bierze odpowiedzialność za proces sprzedaży lub zakupu nieruchomości. Czy się można do niego dodzwonić, albo czy oddzwania i odpisuje na maile ;).









