Miasto 15-minutowe. Czym jest i czy może nas uszczęśliwić?

26 listopada 2021

Autor Marta Buzalska

Miasto 15-minutowe. Czym jest i czy może nas uszczęśliwić?

Wyobraź sobie, że musisz iść na zakupy i wystarczy ci kwadrans, by podskoczyć do sklepu. Lub naszła cię ochota na filmowy seans lub wieczór ze znajomymi przy piwie - 15 minut i jesteś na miejscu. Brzmi jak raj? Tak! Oto raj według Carlosa Moreno, autora idei miasta 15-minutowego. Czym jest?

Miasta 15-minutowe to nowoczesna koncepcja uranistyczna zakładająca, że wszystko co najważniejsze: sklepy, ośrodki kultury i edukacji, rozrywka czy placówki medyczne, powinny znajdować się w takiej odległości od miejsca zamieszkania, by można się było do nich dostać w 15 minut pieszo lub rowerem. Miasto w nowym ujęciu ma być otwarte na mieszkańca i łatwo dostępne, wspiera lokalność (w tym małe biznesy), a do tego jest eko, bo promuje spacery oraz poruszanie się rowerem.

Narodziny idei 15-minutowych miast

To Carlos Moreno, francuski badacz, jest ojcem teorii, że miasta oparte o kwadrans uleczą wiele współczesnych problemów wielkich aglomeracji miejskich. Jakich? W dzisiejszych czasach dochodzi do zagęszczenia obszarów miejskich, a co za tym idzie, decentralizacji miast. Lekiem na tę sytuację jest tworzenie mniejszych, samowystarczalnych przestrzeni w których załatwimy najważniejsze codzienne czynności, bez czasochłonnych dojazdów i wypraw do centrum. Chodzi o to, by zaspokojenie podstawowych potrzeb odbywało się jak najbliżej naszego domu i było jak najprostsze.

Brzmi to wspaniale, bo nikt nie lubi stać w korkach, ale dla części osób może być także nieco utopijne. Jednak wizja Moreno wcale nie jest oderwana od rzeczywistości - wręcz przeciwnie to bardzo proste i intuicyjne rozwiązanie zakładające funkcjonowanie miast w mieście, gdzie każda dzielnica lub jej część, staje się samodzielną przestrzenią lokalną. Takie podejście powinno również sprawić, że poszczególne rejony miasta odżyją i staną się centrum danej społeczności, ale też pozwolą budować więzy międzysąsiedzkie. Moreno w artykule z 2021 roku podkreślił, że 15-minutowe miasto ma być sposobem na powrót do lokalnego życia.

6 podstawowych potrzeb

Co powinno się znaleźć we wzorcowym 15-mintowym mieście? Wszystko, co pozwoli zaspokoić 6 podstawowych potrzeb jego mieszkańców, a więc: miejsce do życia, pracy, codziennych zakupów, przestrzeń z opieką zdrowotną, edukację i rozrywką. Model ten opiera się dodatkowo o cztery elementy; gęstość, bliskość, różnorodność i cyfryzacja. Co oznaczają te określenia? Gęstość dotyczy optymalnego zaludnienia dla danej przestrzeni, bliskość to czas i odległość jakie musimy pokonać, by zrealizować swoje potrzeby, różnorodność zakłada, że istniejące w niej budynki będą budowane z myślą o różnym przeznaczeniu, natomiast cyfryzacja to podstawa nowoczesnego miasta. Ostatni element układanki według Moreno łączy się z faktem, że cyfryzacja zmniejszyła potrzebę dojazdów ze względu na dostęp do technologii, takich jak spotkania czy zakupy online.

Teoria jest obiecująca. A praktyka?

Władze wielu miast zainteresowało się teorią 15-minutowych miast, szczególnie w kontekście pandemii i kolejnych lockdownów. 15-minutowe miasto to nie tylko komfort mieszkańców i renesans lokalnych społeczności, ale też kwestia zadbania o zdrowie mieszkańców. Brak konieczności dalszych podróży, oznacza, że mieszkańcy z różnych część danego miasta mają mniejszą szansę na kontakt ze sobą. Dlatego też chińskie miasta takie jak Shanghai czy Chengdu działają, by zasada 15 minut sprawdzała się w ich przypadku. Jednak nie tylko w Azji koncept Morena i jego naśladowców ma szansę na realizację.
Przykładem może być choćby Paryż. Jego burmistrzyni, Anne Hidalgo, dostrzegła potencjał koncepcji w kontekście Covid-19 i przedstawiła ideę 15-minutowego Paryża w kampanii wyborczej. W trakcie pandemii stawiała na transformację boisk szkolnych tak, by po zamknięciu szkół mogły służyć okolicznym mieszkańcom za parki, budowała także ścieżki rowerowe, by Paryżanie mogli unikać środków komunikacji zbiorowej.

Z kolei władze Portland w Stanach Zjednoczonych w miastach 15-minutowych widzi też sposób na walkę z otyłością. Skoro zaledwie kwadrans spaceru lub przejażdżki rowerem wystarczy, by załatwić wszystko, co najważniejsze w okolicy, może być to zachęceniem mieszkańców to ruchu na zdrowym powietrzu.

Spojrzenie na zastane przestrzenie z nowej perspektywy i wykorzystanie ich w nowy sposób (czy też nadanie im kilku funkcji) i poprawa infrastruktury rowerowej i przestrzenie przyjazne pieszym to jedne z elementów, które pozwalają tworzyć miasta 15-minutowe. Być może jest to przyszłość urbanistyki - z pewnością jest to wizja ciekawa i pozytywna.

Czytaj również:

Artykuł zaktualizowany: 26 listopada 2021

Udostępnij