Złota 44 a ceny mieszkań

 

   Na skróty 

 

Ceny mieszkań nie do pozazdroszczenia

Zazdrościć na pewno nie warto kosztów życia, które w Warszawie są dużo wyższe niż w innych regionach naszego kraju. Mogą świadczyć o tym ceny nie tylko artykułów spożywczych, ale jak zaznacza Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom przede wszystkim wysokie ceny mieszkań, które nie tylko mieszkańców innych części Polski, ale i  samych warszawiaków mogą przyprawiać o ból głowy. 

Według Narodowego Banku Polskiego średnie stawki transakcyjne za jeden mkw. nowych mieszkań w stolicy, w II kwartale obecnego roku wniosły 8 932 zł. Coraz bardziej zasadne więc wydaje się pytanie, czy granica 9 tys. zł/mkw. zostanie przebita jeszcze w tym cyklu koniunkturalnym? 
 

Przeciętne wynagrodzenie, czyli ile trzeba zarabiać, żeby kupić mieszkanie?

Poniższe zestawienie prezentuje stawki za najdroższe mieszkanie w Warszawie i na pozostałych trzech głównych rynkach mieszkaniowych w naszym kraju. Ponad 42,2 mln zł w stolicy w relacji nawet do 7,8 mln zł w Krakowie, 4,7 mln zł we Wrocławiu czy 2,2 mln zł w Poznaniu, musi robić wrażenie. Ile czasu potrzeba, żeby osoba otrzymująca co miesiąc przeciętne wynagrodzenie w każdym ze wspomnianych miast, mogła uzbierać na taki lokal mieszkalny? Całkiem sporo.

 

Liczba lat pracy za przeciętne wynagrodzenie netto potrzebna do zakupu najdroższego mieszkania w poszczególnych miastach

Miasta

Najdroższe mieszkanie

Przeciętne wynagrodzenie brutto*

Przeciętne wynagrodzenie netto

Roczne przeciętne wynagrodzenie

Liczba lat, przez które trzeba pracować na najdroższe mieszkanie

Warszawa

42 203 130 zł

6 393 zł

4 521 zł

54 253 zł

777,9

Kraków

7 800 000 zł

5 731 zł

4 059 zł

48 711 zł

160,1

Wrocław

4 703 568 zł

5 561 zł

3 942 zł

47 299 zł

99,4

Poznań

2 190 000 zł

5 762 zł

4 081 zł

48 974 zł

44,7

* Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw za lipiec 2019 r.

Opracowanie Twoje-miasto.pl dla Otodom na podstawie danych serwisu Otodom oraz Urzędów Statystycznych w poszczególnych miastach.

 

778 lat oszczędzania na najdroższe mieszkanie w Polsce

Aby przeciętny mieszkaniec Warszawy mógł uzbierać kwotę potrzebną do zakupu najdroższego mieszkania w Złotej 44, musiałby odkładać całe wynagrodzenie przez prawie… 778 lat. Oznacza to, że jeśli chciałby kupić tę nieruchomość w 2019 roku, to musiałby zacząć odkładać już w 1241 roku. Czyli w czasach rozbicia dzielnicowego, gdy pierwsi bracia Krzyżaccy – zaproszeni przez Konrada Mazowieckiego – po przybyciu do Polski zaczęli coraz wyraźniej dawać się we znaki ich dobrodziejowi. 

W pozostałych miastach sytuacja wygląda nieco lepiej. Na najdroższe mieszkanie w Krakowie statystycznie trzeba byłoby pracować i oszczędzać około 160 lat. Mieszkaniec Wrocławia ponad 99 lat. Najlepiej w tym zestawieniu wypadają poznaniacy. W ich przypadku uzbieranie na najdroższy lokal mieszkalny zajęłoby przeciętnie niecałe 45 lat. W mniejszych miastach wojewódzkich ta relacja jest trochę niższa. Mieszkańcy Białegostoku i Rzeszowa na najdroższe M muszą odkładać „tylko” nieco ponad 34 lata.

 

Kogo stać na najdroższe apartamenty?

Piotr Kurzawa, dyrektor sieci sprzedaży w Express House Nieruchomości zaznacza, że najdroższe mieszkania kupują najczęściej ludzie w wieku 30-40 lat, aktywni zawodowo, prowadzący własne firmy, bądź menedżerowie wyższego szczebla, a także osoby znane np. piłkarze, aktorzy. Są to osoby, które ze względu na wymagającą i często niestandardową pracę oraz związane z nią obowiązki, zamiast podmiejskiej willi z basenem i dużą działką, wolą ekskluzywny apartament w samym sercu miasta. 


Takie osoby zwyczajnie nie mają czasu na zajmowanie się domem lub posiadają dom, ale np. nad jeziorem. Taki apartament to dla nich w szczególności wygoda (szybki dostęp do infrastruktury miasta: szkół, sklepów itp.), lecz również i prestiż – dodaje Piotr Kurzawa.

 

   Przeczytaj również