Nic nie jest takim, jakim się wydaje

Można by mniemać, że to kredyty zaciągane na wyższe, niż przeciętnie kwoty powinny cechować się najwyższym poziomem spłacalności i co z tym związane najniższą liczbą przeterminowanych rat. Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom wylicza, że „przede wszystkim z uwagi na fakt, iż wysokie obciążenie, wiszący u szyi kamień w postaci kredytu stanowi najlepszą motywację do prędkiej spłaty zobowiązania. Z drugiej strony można zakładać, że osoby zaciągające kredyty mieszkaniowe o dużej wartości, to osoby dysponujące również wysokimi dochodami. Łatwiej powinno więc być im znaleźć środki finansowe na spłatę kredytu”. Nie każdy z nas może bowiem otrzymać w banku kredyt mieszkaniowy na 1 mln zł, czy nawet więcej. Takiej sumy przecież nie dostaje się "na ładne oczy". Trzeba w pierwszej kolejności pochwalić się odpowiednią zdolnością kredytową, a więc odpowiednim dochodem lub odpowiednim majątkiem i na dodatkowo dobrze wypaść w trakcie oceny scoringowej. Problem tkwi jednak gdzie indziej. Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom tłumaczy, że „kredyty o wysokiej wartości zaciągane są oczywiście na zakup lub budowę domu czy mieszkania. Jednakże nierzadko również przeznaczane są na cele np. związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Wyższe ryzyko prywatnej działalności, niż w przypadku pracy na etacie może znajdować swoje odzwierciedlenie w problemach ze spłatą kolejnych rat kredytu.”

 

Odsetek liczby kredytów mieszkaniowych opóźnionych powyżej 90 dni, w zależności od początkowej kwoty kredytu

Opracowanie Twoje-miasto.pl dla serwisu Otodom na podstawie danych Biura Informacji Kredytowej.

 

Problem zaczyna się powyżej miliona

Dane Biura Informacji Kredytowej wskazują, że osoby lepiej sytuowane nie podchodzą tak sumiennie do spłaty kredytów mieszkaniowych, jak osoby zaciągające niższe zobowiązania mieszkaniowe. Według stanu na koniec 2018 roku wśród kredytów mieszkaniowych, których pierwotna wartość przekraczała 1 mln zł, aż 10,8% charakteryzuje się opóźnieniem spłacania rat wynoszącym powyżej 90 dni. Dla kredytów o początkowej wartości wynoszącej od 0,5 do 1 mln zł ten odsetek wynosi 4%, a dla tych o wartości od 350 tys. zł do 500 tys. zł jest równy 1,6%. Banki zapewne najbardziej lubią kredytobiorców zaciągających zobowiązanie od 100 tys. zł do 250 tys. zł. W ich przypadku udział zaległości w spłacaniu rat przewyższający 90 dni wynosi zaledwie 0,9%. Ciekawostkę może stanowić fakt, iż w przypadku umów kredytowych dotyczących niższego zadłużenia, liczba kredytobiorców, którzy spóźnili się ze spłatą raty o więcej, niż 90 dni jest nieco wyższa i wynosi 1,4%.

 

CZYTAJ WIĘCEJ O FINANSACH W OTODOM