Rzecznik Praw Obywatelskich (dalej: RPO) uważa to za bezzasadne i napisał pismo do ministra energii. RPO wskazał, że treść skarg, jakie najczęściej kierują do Rzecznika odbiorcy energii elektrycznej oraz analiza orzecznictwa sądów cywilnych w tych sprawach skłaniają do wniosku, że obowiązujące przepisy w zakresie odpowiedzialności z tytułu nielegalnego poboru paliw lub energii pozostawiają odbiorców bez właściwej ochrony prawnej. Są oni pozbawieni możliwości uwolnienia się od zarzutu nielegalnego poboru paliw lub energii oraz od odpowiedzialności finansowej w razie stwierdzenia przez przedstawicieli przedsiębiorstwa uszkodzenia urządzenia pomiarowego.

Od 2002 r. kolejni Rzecznicy Praw Obywatelskich zwracali uwagę, że przyjęty przez ustawodawcę reżim odpowiedzialności z tytułu nielegalnego poboru paliw  lub energii, uregulowany w przepisach ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne wymaga zmian legislacyjnych. W swoich wystąpieniach wskazywali, że w obowiązującym stanie prawnym odbiorca energii lub paliw, nie mając realnego wpływu na zabezpieczenie układu pomiarowo-rozliczeniowego przed uszkodzeniem jest „karany" finansowo w każdym przypadku stwierdzenia uszkodzenia takiego układu. Jednocześnie możliwość obrony przed tą karą jest istotnie utrudniona. W praktyce odbiorca ponosi wobec przedsiębiorstwa energetycznego odpowiedzialność za każdy w zasadzie przypadek uszkodzenia plomb, zwłaszcza jeśli nie zgłosi niezwłocznie takiego faktu oraz za inne usterki w układzie pomiarowo-rozliczeniowym.

Odpowiedzialność odbiorcy została zatem ukształtowana bardzo szeroko. Jednocześnie, obowiązujące przepisy prawne wymuszają usytuowanie urządzeń pomiarowo-rozliczeniowych na zewnątrz lokali/budynków. Ponieważ miejsce dostarczenia energii elektrycznej jest jednocześnie miejscem pomiaru dostarczonej energii, stąd też urządzenia pomiarowe powinny być instalowane na zewnątrz budynku. Obowiązek instalowania wskazanych urządzeń na zewnątrz budynku wynika również z aktów wykonawczych do ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane. W sytuacji zaś, gdy układ pomiarowo-rozliczeniowy znajduje się poza lokalem odbiorcy jest oczywiste, że nie jest on w stanie zabezpieczyć tego układu przed  jakimkolwiek dostępem i ingerencją ze strony osób trzecich.

Od dnia 1 marca 2010 r. odpowiedzialność odbiorcy paliw lub energii uległa modyfikacji. Nowelizacja art. 57 ustawy – Prawo energetyczne, wprowadzająca przesłankę wyłączającą odpowiedzialność za zaistnienie nielegalnego poboru energii elektrycznej, przesądziła, że odpowiedzialność ta oparta jest na zasadzie ryzyka. Obecnie odbiorca odpowiada za nielegalny pobór, bez względu na to, kto faktycznie pobrał nielegalnie paliwo lub energię, chyba że w toku postępowania sądowego wykaże, że wyłączną winę za zaistnienie nielegalnego poboru paliw lub energii ponosi osoba, za którą odbiorca odpowiedzialności nie ponosi. Ustawodawca nie wskazał katalogu osób, za które odbiorca paliw lub energii odpowiada.  Art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 marca 2010 r. stanowi, że w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii, przedsiębiorstwo energetyczne może:

  1. pobierać od odbiorcy, a w przypadku, gdy pobór paliw lub energii nastąpił bez zawarcia umowy, może pobierać od osoby lub osób nielegalnie pobierających paliwa lub energię opłatę w wysokości określonej w taryfie, chyba że nielegalne pobieranie paliw lub energii wynikało z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą odbiorca nie ponosi odpowiedzialności albo
  2. dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych.

Natomiast definicję nielegalnego poboru zawiera art. 3 ust. 1 pkt 18 Prawa energetycznego, w myśl którego nielegalny pobór paliw lub energii to: pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy, z całkowitym albo częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego lub poprzez ingerencję w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy.

Stwierdzenie przez pracowników zakładu energetycznego uszkodzenia licznika np. jego zarysowania czy wgniecenia skutkuje wieloma problemami. Zakład energetyczny kieruje do odbiorcy paliw lub energii żądanie uiszczenia opłaty obliczonej zgodnie z taryfą wskazując, że miała miejsce ingerencja w układ pomiarowo-rozliczeniowy, która mogła mieć wpływ na zafałszowanie pomiarów.

Roszczenia wynikające z nielegalnego poboru paliw lub energii mogą być dochodzone w dwojaki sposób. Mogą być oparte na żądaniu naprawienia szkody na zasadach ogólnych lub na żądaniu zasądzenia opłaty za nielegalny pobór paliw lub energii, obliczonej zgodnie z zasadami przewidzianymi w przepisach rozporządzeń wykonawczych do ustawy-Prawo energetyczne, na podstawie stawek zawartych w taryfie.

Pomiędzy tymi dwiema drogami dochodzenia roszczeń istnieją zasadnicze różnice. Dochodzenie roszczeń na zasadach ogólnych ma na celu uzyskanie rekompensaty w wysokości odpowiadającej rzeczywiście poniesionej szkodzie. Z kolei postępowanie o zapłatę opłaty za nielegalny pobór paliw lub energii, ma za przedmiot kwotę, obliczoną w oparciu o dane zawarte taryfie. Wysokość tej opłaty jest oderwana od wielkości szkody rzeczywistej, poniesionej przez przedsiębiorstwo.

Najczęściej przedsiębiorstwa wybierają pierwszą z możliwości określonych w art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego, tj. żądają opłaty w wysokości wynikającej z obowiązującej taryfy. Zakłady energetyczne rzadko korzystają z możliwości dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych, ponieważ wymagałoby to zarówno w przypadku odpowiedzialności deliktowej (art. 415 k.c.) jak też kontraktowej (art. 471 k.c.) wykazania rozmiaru szkody, co w wielu przypadkach nie jest w ogóle możliwe.

RPO podkreślił, że analiza skarg, jakie wpływają do jego biura wskazuje, że droga sądowa nie gwarantuje wystarczającej ochrony odbiorcy paliw lub energii przed nieuzasadnionym obciążeniem finansowym. Odbiorcy energii podnoszą brak możliwości wykazania, że uszkodzenie licznika czy też wadliwa jego praca, są wynikiem ingerencji osób trzecich, a tym samym nie mogą doprowadzić do zwolnienia się z odpowiedzialności. Odbiorcy paliw lub energii dowiadują się o uszkodzeniu licznika od pracowników zakładu energetycznego i nie dysponują wiedzą, ani dowodami, które mogliby wykorzystać na poparcie swoich racji w postępowaniu sądowym. W konsekwencji nie są w stanie udowodnić, że uszkodzenia licznika nie są wynikiem ich działań. Sądy zaś, orzekając w oparciu o w/w dość ogólne oraz niejednoznaczne przepisy regulujące zasady odpowiedzialności za nielegalny pobór paliw lub energii najczęściej przychylają się do żądań zakładów energetycznych.

Z analizy orzeczeń sądowych i treści skarg wynika, że odbiorcy są obciążani opłatami z tytułu nielegalnego poboru paliw lub energii, mimo, że nie można ustalić kiedy powstało uszkodzenie licznika. Ich odpowiedzialność jest rozciągana na okres, gdy użytkownikiem nieruchomości i odbiorcą pali w lub energii była inna osoba (np. poprzedni właściciel nieruchomości, spadkodawca). W obowiązującym stanie prawnym zarzut dotyczący nielegalnego poboru paliw lub energii może być kierowany do aktualnego odbiorcy, niezależnie od tego kiedy powstało uszkodzenie licznika i czy w tym czasie osoba obciążona opłatą była ich odbiorcą. Z przeanalizowanych w Biurze Rzecznika orzeczeń sądowych w sprawach zainicjowanych przez zakłady energetyczne wynika, że brak jest jednolitości co do tego, czy wystarczy samo stwierdzenie, że istniała możliwość nielegalnego poboru energii elektrycznej (potencjalna możliwość poboru energii), czy jest konieczne udowodnienie, że taki pobór energii rzeczywiście nastąpił (rzeczywisty pobór energii). Nadal zdarzają się orzeczenia, w których sądy w dalszym ciągu przyjmują potencjalną możliwość nielegalnego pobierania energii, na którą wskazuje m.in. działający licznik oraz podłączenie sprzętów gospodarstwa domowego do instalacji elektrycznej.

W konsekwencji RPO zwrócił się do ministra energii o zainicjowanie zmian w prawie, które wprowadzą jasne i wyczerpujące zasady odpowiedzialności z tytułu nielegalnego poboru paliw lub energii.

 

CZYTAJ WIĘCEJ O PRAWIE W OTODOM