– Zainteresowani klienci mogą pokazać nieruchomość wszystkim, którzy nie mogą być obecni przy prezentacji. Wstępna weryfikacja online powoduje, że klient jest rzadziej oprowadzany po obiekcie w sposób fizyczny. Jeżeli klient zdecyduje się potem obejrzeć nieruchomość, czuje się bardziej komfortowo, bo zna już rozkład oraz stan nieruchomości i może skupić się na zupełnie innych rzeczach niż gdyby widział tę nieruchomość po raz pierwszy. Poza tym spacer online pozwala na przygotowanie profesjonalnego protokołu zdawczo-odbiorczego opartego na pełnych zdjęciach nieruchomości, a także prezentowanie nieruchomości jeszcze przed zakończeniem umowy z dotychczasowym najemcą – twierdzi Artur Kozłowski z biura Art-Dom Nieruchomości.

Wirtualne spacery, oprócz prezentacji nieruchomości w lepszej jakości niż klasyczne zdjęcia, pozwalają zaoszczędzić czas pośrednika. Kontaktować się może tylko z 20% klientów, którzy wyrazili zainteresowanie ogłoszeniami. Pozostałe 80% czasu dotychczas poświęcanego klientom, można przeznaczyć na jakiekolwiek inne działania, do czego przekonuje polski guru sprzedaży Karol Froń. Wirtualny spacer z dodatkowymi opcjami komunikacyjnymi sprawia, że zdecydowany klient nie odwleka rozmowy, jeśli nie ma ku temu wyjątkowych powodów.

 

Zamawiam i dostaję gotowe

Zamawiając spacer online po nieruchomości, nie musimy martwić się niczym oprócz kosztów i umiejętnym wyeksponowaniem linku prowadzącego do wirtualnego spaceru. Po kilku godzinach można odebrać gotowy wirtualny spacer zeskanowanego pomieszczenia. Należy pobrać z serwera fragment kodu html i wkleić go na wybranej stronie internetowej.  W koszty prezentacji online wliczane są dodatki urozmaicające wirtualny spacer i dojazd do nieruchomości, którą trzeba sfilmować. Dlatego lepiej korzystać z usług firm z danego regionu.

 

Samodzielnie znaczy taniej

Samodzielne wykonanie to jedynie inwestycja w kamerkę sferyczną i dostęp do kreatora wirtualnych spacerów. Wystarczy ustawić kamerkę, sfilmować wnętrza, przesłać materiał z kamery do kreatora kliknąć kilka razy (w zależności od ilości wnętrz prezentowanego obiektu) i wygenerować link, który można wkleić na dowolną stronę internetową. W zamian za podjęcie „wyzwania” samodzielnego stworzenia wirtualnego spaceru, oferowane są dodatkowe opcje, takie jak chat tekstowy lub rozmowa przez mikrofon. O zainicjowaniu rozmowy niezwłocznie powiadamiany jest agent nieruchomości, co sprawia, że klient może od razu rozwiać swoje wątpliwości. Dodatkowo, istnieje możliwość prezentowania nieruchomości klientowi bez przerywania rozmowy, natomiast z takim samym odwzorowaniem ruchu na ekranie swojego rozmówcy, niezależnie czy prowadzić będzie klient, czy agent nieruchomości.

– Wspólna perspektywa widzenia dla klienta i agenta nieruchomości, możliwość poruszania się w dowolnym kierunku, jest wyjątkowo cenną opcją. Oczywiście dla tych, którzy szukają punktów wspólnych z klientem, bo zdają sobie sprawę, że to zbliża do szybszego zamknięcia sprzedaży. Podobnie szybka odpowiedź na zapytania przez chat lub głębsze odpowiedzi na pytania w rozmowie głosowej także wpływają na zadowolenie klienta – dodaje Marek Kloc, z biura Markproperty.

Jak pokazuje raport „Salesforce: State of Service”, dzięki innowacyjnej technologii coraz więcej można załatwić niezależnie od miejsca czy pory dnia. Wirtualne spacery pozwalają przekuć to na korzyść biur nieruchomości.

Ponad 90% badanych firm z branży nieruchomości (raport PropTech 2018) deklaruje w najbliższym czasie wprowadzić do firm udogodnienia techniczne chociażby, takie jak wirtualna rzeczywistość (AR/VR). Po to, by móc w pełni odpowiadać na potrzeby klienta. Czy to będzie surowy spacer, od początku do końca wykonany przez firmę zewnętrzną, czy też samodzielny, ale z dodatkowymi opcjami zależy nie tylko od budżetu, ale też od grupy klientów, do której takie udogodnienia są kierowane.

 

CZYTAJ WIĘCEJ O RYNKU NIERUCHOMOŚCI W OTODOM