Takie oceny pojawiały się zwłaszcza w okresie bardzo szybkiego rozwoju rynku deweloperskiego, gdy nowe mieszkania rozchodziły się na pniu. W tamtym okresie - jeszcze przed kryzysem finansowym - już na etapie tzw. dziury w ziemi w niektórych inwestycjach wszystkie lokale były wyprzedane. Obecnie oprócz takich poglądów w dyskusji publicznej można spotkać również głosy zwolenników budynków rodem z poprzedniego systemu. Zapowiadają oni jeszcze długie życie osiedli z wielkiej płyty. Niektórzy twierdzą, że w „domach z betonu” będzie można mieszkać jeszcze nawet ze… 150 lat. Obie strony wydają się kierować często bardziej subiektywnymi opiniami niż racjonalną oceną. Prawdą jest, że w zamyśle twórców tego systemu były one planowane na 50 do 70 lat. Dzisiaj większość z nich znajduje się już w tym wieku. Jednakże odnosząc się do stanu technicznego nierzadko zapomina się o tym, że od momentu budowy zdecydowana większość tych budynków była poddawana remontom, konserwacji itp. Odpowiednia modernizacja może wydłużyć żywotność bloków wznoszonych w tym systemie. Poza tym dzisiaj istnieją o wiele większe możliwości modernizacji takich obiektów niż te, które funkcjonowały w momencie ich wznoszenia. A wielka płyta oprócz minusów, ma przecież również duże plusy.

 

Największy atut

Do atutów wielkiej płyty należy przede wszystkim… lokalizacja. Osiedla z wielkiej płyty są dzisiaj świetnie skomunikowane z pozostałymi częściami większości miast. Ponadto, jak podkreśla Agata Polińska z serwisu Otodom, „cała niezbędna infrastruktura znajduje się już na miejscu: sklepy, apteki, szkoły, przedszkola, kościoły, tereny zielone itd. Dostępność do takiego podstawowego zaplecza może wydawać się czymś naturalnym. Bardzo często stanowi jednak duży problem na nowych osiedlach. W nowych projektach cała infrastruktura musi nieraz powstawać od zera. A na to potrzeba czasu”. Dlatego mieszkańcy nowych osiedli często w każdej drobnej sprawie muszą wybierać się na wycieczkę - samochodem. Nie ważne, czy chodzi o podwiezienie dziecka do szkoły, dojazd do pracy, czy o nawet niewielkie zakupy. Pod tym względem wielka płyta zawsze będzie miała przewagę. Poza tym konkurencyjne ceny mieszkań z wielkiej płyty w relacji do nowych lokali sprawiają, że wielu Polaków łatwo z nich nie zrezygnuje.

 

Cena za jeden mkw.

Sprawdziliśmy, ile dzisiaj warte są mieszkania z wielkiej płyty. Poniżej przedstawiliśmy zestawienia ofert sprzedaży mieszkań z wielkiej płyty w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu, charakteryzujących się najniższą i najwyższą ceną za jeden mkw. powierzchni.

W Warszawie mieszkanie z wielkiej płyty o najkorzystniejszej relacji ceny do metrażu znajduje się w bloku na Tarchominie. Za 4 pokoje rozmieszczone na 99 mkw. trzeba łącznie zapłacić 439 tys. zł. W Krakowie do wzięcia jest również 4-pokojowe lokum za 340 tys. zł. Uwagę zwraca również 6-pokojowy lokal w Gdańsku na Matarni, którego powierzchnia to 134 mkw. Jak zapewniają obecni właściciele, w tym przypadku możliwa jest przebudowa np. na dwa mniejsze mieszkania. 

 

Oferty sprzedaży mieszkań w blokach z wielkiej płyty z najniższą ceną za mkw. powierzchni

Miasto

Cena całkowita (zł)

Cena (zł/mkw.)

Powierzchnia (mkw.)

Liczba pokoi

Rejon

Warszawa

439 000

4 434

99

4

Tarchomin

Kraków

340 000

3 696

92

4

Nowa Huta - os. Centrum C

Wrocław

168 999

4 214

40

1

Kozanów

Gdańsk

573 000

4 276

134

6

Matarnia

Poznań

199 580

3 766

53

3

Kobylepole

Opracowanie Emmerson Realty dla serwisu Otodom, na podstawie danych serwisu Otodom.

 

Najwyższa obecnie cena za jeden metr kwadratowy powierzchni mieszkania z wielkiej płyty w Warszawie wynosi 17 222 zł i dotyczy 2-pokojowego lokalu o metrażu zaledwie 27 mkw. W tym przypadku jednak cena wynika bezpośrednio z centralnej lokalizacji, bowiem nieruchomość znajduje się w bloku przy stacji metra Ratusz - Arsenał. W pozostałych miastach jest już dużo taniej. W Krakowie najwyższa stawka, na poziomie 10 395 zł/mkw. została odnotowana na Krowodrzy. We Wrocławiu podobnie, jak w stolicy na cenę (10 950 zł/mkw.) przekłada się lokalizacja, niedaleko od samego rynku. W Poznaniu najwyżej, bo na 8 833 zł jeden mkw. swojej nieruchomości wycenili właściciele 30-metrowej kawalerki zlokalizowanej na Ratajach. W Gdańsku najwyższą relacją ceny do powierzchni cechuj się 2-pokojowe M na Przymorzu.

 

ZNAJDŹ MIESZKANIE W BLOKU Z WIELKIEJ PŁYTY W OTODOM