Jest dobrze, ale…

Powyższe wyniki wskazują, że budownictwo mieszkaniowe ma się dobrze, a zapowiadane przez niektórych analityków odwrócenie tendencji wzrostowych na rynku mieszkaniowym oddala się w czasie. Są jednak i pewne informacje, które mogą nieco zaburzać ten błogi nastrój. Jak podaje GUS, od stycznia do kwietnia obecnego roku wydano pozwolenia na 80 039 mieszkań, czyli o 8,3% mniej, niż rok temu. A warto dodać, że wszystko od tego się zaczyna. Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom tłumaczy, że „zmiana aktywność deweloperów i nie tylko – bo dane te dotyczą również m.in. osób prywatnych budujących dla swojej rodziny – są w pierwszej kolejności na rynku mieszkaniowym widoczne właśnie w pozwoleniach na budowę. Zanim zostanie wbita w ziemię pierwsza łopata i zanim, zwykle jeszcze wcześniej, rozpocznie się tzw. przedsprzedaż mieszkań w inwestycji, trzeba postarać się o dopięcie niezbędnych formalności. Obniżająca się liczba pozwoleń na budowę może więc – z tego punktu widzenia - być pewnym sygnałem świadczącym o tym, że uczestnicy rynku mieszkaniowego powoli zaczynają antycypować w swoich decyzjach różne możliwości rozwoju sytuacji gospodarczej w Polsce w przyszłości”

Nie można zdecydowanie mówić obecnie o zmianie pozytywnego, wzrostowego trendu. Warto jednak zdać sobie sprawę, że codziennie trafia do nas coraz więcej informacji dotyczących chociażby możliwej podwyżki stóp procentowych w naszym kraju, pytań o koniunkturę gospodarczą w Niemczech czy o kondycję całej strefy euro. Wszystko to sprawia, że inwestorzy mogą stać się bardziej powściągliwi w podejmowania decyzji dotyczących realizacji nowych projektów. Aby można było jednak mówić o realizacji takiego scenariusza, zapewne trzeba będzie poczekać na dane GUSu za okres wakacyjny.

 

Polska lokalna

Odnosząc się do ogólnokrajowych tendencji warto jednak pamiętać, że rynek nieruchomości jest (zawsze!) rynkiem lokalnym. Dobrze więc sprawdzić, jak sprawy się mają na głównych rynkach mieszkaniowych. Dane na poziomie miast udostępniane przez GUS w Banku Danych Lokalnych nie są tak świeże, jak dla całego kraju. Możemy więc, jak na razie porównać podstawowe dane za pierwsze dwa miesiące 2019 roku. Jeśli chodzi o pozwolenia na budowę, to wyraźnie widać, że w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku ich liczba w tym roku obniżyła się, w relacji do roku 2018. W Warszawie, Krakowie i Wrocławiu zanotowano również spadek liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto. Z kolei pod względem mieszkań oddanych do użytkowania tylko w Poznaniu zanotowano obniżkę. W pozostałych miastach można mówić o wzroście. Jego rozmiary największe były w Krakowie i Gdańsku, gdzie wyniosły odpowiednio aż 730 i 207 lokali mieszkalnych. 

 

Statystyki dotyczące rynku mieszkaniowego na pięciu głównych rynkach mieszkaniowych w Polsce

Mieszkania, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym

Okres

Warszawa

Kraków

Wrocław

Poznań

Gdańsk

styczeń - luty 2019

3 215

1 377

2 962

523

1 112

styczeń - luty 2018

6 082

2 219

756

1 186

1 421

styczeń - luty 2016

2 684

993

1 615

710

591

Mieszkania, których budowę rozpoczęto

Okres

Warszawa

Kraków

Wrocław

Poznań

Gdańsk

styczeń - luty 2019

3 925

811

1 524

1 210

969

styczeń - luty 2018

4 144

1 490

2 407

308

579

styczeń - luty 2016

2 535

1 107

508

580

941

Mieszkania oddane do użytkowania

Okres

Warszawa

Kraków

Wrocław

Poznań

Gdańsk

styczeń - luty 2019

3 575

2 462

1 459

525

872

styczeń - luty 2018

3 513

1 732

1 411

553

665

styczeń - luty 2016

2 867

1 946

1 982

118

496

Opracowanie Twoje-miasto.pl dla serwisu Otodom na podstawie danych Banku Danych Lokalnych GUS

 

CZYTAJ WIĘCEJ O RYNKU NIERUCHOMOŚCI W OTODOM