Mieszkania za free?

Fakt, że mieszkania w Polsce generalnie nie są tanie wydaje się oczywisty, zwłaszcza, gdy porównamy średnie ceny za mkw. powierzchni do przeciętnych miesięcznych zarobków. W niektórych miastach średnie pobory nie pozwalają nawet na kupno jednego mkw. nowego lokalu mieszkalnego. Warto jednak sprawdzić z czego wynikają takie ceny mieszkań.

Co się na nie składa? Podstawowym czynnikiem są oczywiście koszty budowy. Dane dotyczące nakładów finansowych na budowę, które regularnie publikuje Główny Urząd Statystyczny zostały przedstawione w poniższej tabeli. 

 

Cena jednego mkw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania

Rok

I kwartał

II kwartał

III kwartał

IV kwartał

2018

4 132

4 294

4 385

4 139

2017

4 424

4 014

4 097

4 145

2016

4 177

4 063

3 976

4 000

2015

3 926

4 066

3 961

3 925

2014

4 129

4 141

3 880

3 984

2013

4 019

3 879

3 975

4 228

2012

4 130

4 103

3 915

3 837

2011

3 797

3 819

3 988

3 829

2010

4 372

4 433

4 657

3 979

Opracowanie Twoje-miasto.pl dla Otodom na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

 

Ceny jednego mkw. podawane przez GUS są ustalane na podstawie nakładów poniesionych przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych. GUS zgodnie z przyjętą metodologią rozumie przez taką cenę „przeciętne dla całego kraju nakłady poniesione przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych w przeliczeniu na 1 mkw. powierzchni użytkowej budynku”. Tak więc stawki za jeden mkw. powierzchni odzwierciedlają wszelkie koszty poniesione na budowę od jej początku do zakończenia. 

 

Wysokie koszty, niskie ceny?

Jeśli na koniec minionego roku koszt budowy jednego mkw. powierzchni nowego mieszkania wyniósł 4 139 zł, to ciężko oczekiwać, aby nowe mieszkania mogły „chodzić” po 2 - 3 tys. zł/mkw. Pytanie, który deweloper będzie sprzedawał lokale mieszkalne poniżej kosztów ich wytworzenia? Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom tłumaczy, że oprócz kosztów budowy przedsiębiorstwo deweloperskie musi ponieść jeszcze koszty marketingu, reklamy, koszty finansowe zaciągniętego na budowę kredytu i pamiętajmy, że deweloper na koniec musi jeszcze na całym procederze zarobić, inaczej w ogóle nie podjął by decyzji o rozpoczęciu budowy.

 

Polaków coraz mniej = niższe ceny mieszkań?

Jednym z głównych argumentów stawianych przez zwolenników teorii o 3 tys. zł/mkw. jest obniżająca się liczba Polaków. Prawdą jest, że jest nas coraz mniej i proces ten będzie przybierał na sile w najbliższych dekadach. Szacunki GUS mówią, iż w 2030 roku będzie nas 37,2 mln, a w 2050 roku już tylko 33,9 mln. Jednocześnie zwiększać się będzie jednak liczba gospodarstw domowych. W 2030 roku liczba gospodarstw domowych ma wynieść w naszym kraju około 15,4 mln czyli o 1,8 mln więcej, niż w roku 2011. Zmiany stylu życia będą prowadzić do tego, iż coraz więcej będzie rodzin 3- oraz 2-osobowych. A w przyszłości zwiększać się będzie również liczba osób mieszkających samotnie, prowadzących 1-osobowe gospodarstwa domowe.

Te gospodarstwa będą potrzebować mieszkań, choć można zakładać, że będą to głównie mieszkania mniejsze, niż te zajmowane dzisiaj przez rodziny składające się z rodziców oraz dwójki lub trójki dzieci. Poza tym należy pamiętać, że spadek liczby ludności będzie dotykał głównie małe miejscowości. Wsie oraz małe miasteczka, które już dzisiaj stykają się z problemem emigracji młodzieży do większych miast lub zagranicę. Trudno sobie wyobrazić, aby w tym samym czasie obniżała się liczba mieszkańców Warszawy i Krakowa. Można więc zakładać, że co prawda nieruchomości będą tanieć, ale w małych, wyludniających się miejscowościach. Argument o obniżającej się liczbie ludności przekładającej się na spadek cen mieszkań w głównych miastach naszego kraju – a więc tam gdzie ludzie chcą mieszkać – jest więc nietrafiony. Już dzisiaj przecież od czasu do czasu możemy usłyszeć informacje z małych miasteczek we wschodnich Niemczech lub we Włoszech. Tam nikt nie oczekuje 2 – 3 tys. zł/mkw., ale daje domy i mieszkania za darmo. Stawiając przy tym jeden warunek – trzeba w nich zamieszkać na stałe. Czas pokaże, czy taki los czeka również małe miejscowości w naszym kraju.

 

CZYTAJ WIĘCEJ O RYNKU NIERUCHOMOŚCI W OTODOM