Białostoczanie ogółem ocenili swoje miasto na 5,85 w skali od 1 do 7, co było wynikiem bardzo zbliżonym do krajowej średniej. Wśród 100 największych miast Polski stolica Podlasia zajęłaby jednak wysokie, 16. miejsce.

- Wychodząc spod Ratusza, wystarczy przejść 200 m, a później można opuścić miasto lasem. Wystarczy iść przez Park Branieckich i Las Zwierzyniecki. To obrazuje, jak dużo terenów zielonych mamy w Białymstoku - podkreśla Marcin Świsłowski z firmy Lwy Nieruchomości.

Wśród dzielnic Białegostoku najlepiej wypadło ocenione na 6,43 Osiedle Młodych. Tylko minimalnie gorzej wypadło Osiedle Dziesięciny I, a ocenę 6 lub wyższą otrzymały też Jaroszówka, Dojlidy Górne, Leśna Dolina, Piasta I, Bema, Dojlidy i Mickiewicza. Najsłabiej w rankingu wypadły osiedla Sienkiewicza i Kawaleryjskie.

- Nasze osiedle składa się z dwóch obszarów: dzielnicy Marczuk z zabudową jednorodzinną i osiedla Młodych z blokami i wieżowcami. W granicach osiedla znajdują się ogródki działkowe, przez dzielnicę przebiega rzeka Bażantarka z rozległymi terenami zielonymi, a na Marczuku każda posesja posiada swoje ogródki - opisuje Adam Czeremcha z Rady Osiedla Młodych.

- Minęło już 100 lat od kiedy do Białegostoku przyłączono Marczuk. Mimo całego wieku w obrębie miasta, na naszym terenie wciąż mamy sporo terenów zielonych. Są odnowione właśnie Stawy Marczukowskie i liczne łąki. Jest tu po prostu pięknie! - zachwala przewodniczący Rady Osiedla, Zdzisław Konikowski.

Najgorzej pod względem dostępu do zieleni wypada Osiedle Sienkiewicza, jednak nawet tam ocena była całkiem wysoka - 5,34.

 

SPRAWDŹ RANKING DZIELNIC OTODOM