Koszty życia we Wrocławiu coraz bardziej dotkliwe

28 lipca 2020

Autor otodom

Koszty życia we Wrocławiu coraz bardziej dotkliwe

Życie w dużym mieście ma wiele plusów. Łatwiej tu znaleźć ciekawą pracę, a restauracje, kina czy teatry są na wyciągnięcie ręki. Wadą mieszkania w metropolii są jednak koszty życia. W dużym mieście wszystko jest droższe – zaczynając od nieruchomości, a na żywności kończąc. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wrocławianie oceniają koszty życia w swoim mieście. Czy między poszczególnymi dzielnicami da się zaobserwować pewne różnice? Sprawdź wyniki!

Na potrzeby Rankingu Dzielnic Otodom poprosiliśmy mieszkańców Wrocławia o wskazanie dzielnicy najbardziej przyjaznej kieszeni. Szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, w której części miasta ceny nieruchomości są najniższe oraz gdzie koszty życia nie są wygórowane. Oto, czego się dowiedzieliśmy.

Mieszkańcy Wrocławia narzekają na ceny nieruchomości

W pierwszej edycji rankingu dzielnic Wrocławia ankietowani ocenili koszty życia w swoim mieście na więcej niż 3. Po trzech latach noty są zgoła inne. W 2020 roku zwycięzca naszego zestawienia otrzymał zaledwie 2,6 punktu w 5-punktowej skali. 

Na tak niskie notowania wpłynęła przede wszystkim opinia respondentów o cenach nieruchomości. Jeszcze w 2017 koszty zakupu domu czy mieszkania były dla wrocławian do zaakceptowania. Obecnie są coraz trudniejsze do przełknięcia. 

Fabryczna dzielnicą dla oszczędnych

Na czele listy bez niespodzianek. Po raz drugi z rzędu najtańszą dzielnicą Wrocławia w opinii respondentów jest Fabryczna. To właśnie tu koszty życia są najmniej dotkliwe, a ceny nieruchomości najbardziej przystępne. Biorąc pod uwagę ocenę – zaledwie 2,6 punktu w 5-punktowej skali – można stwierdzić, że zwycięstwo w zestawieniu nie oznacza, że wrocławianie uważają Fabryczną za tanią lokalizację. Właściwszym określeniem byłoby raczej „najmniej droga”.

Kolejne miejsca są pewnym zaskoczeniem. Drugą i trzecią lokatę zajmują dzielnice, które w pierwszej edycji rankingu dzielnic Otodom zamykały stawkę. Na miejsce drugie z czwartego awansowało Psie Pole, zaś trzecią lokatę po awansie z piątej pozycji zajmuje Stare Miasto

– Moje obserwacje również potwierdzają, że na Fabrycznej i Psim Polu żyje się taniej. Ceny wynajmu nieruchomości są tu nieco niższe niż w centrum czy na Krzykach. Ponadto zakupy w lokalnych sklepach, które wbrew powszechnym opiniom mają często niższe ceny niż wielkie dyskonty, również nie pozostają bez wpływu na zawartość portfela. Z drugiej strony Krzyki i Stare Miasto to prestiż. Tu wynajem nieruchomości, choćby z racji bliskości centrum, jest dużo droższy niż na obrzeżach. Wyższe są też koszty parkowania i wynajmu miejsc postojowych, ponieważ jest ich zwyczajnie mało. Jadąc na zakupy do centrum zapłacę co najmniej 50 zł więcej za to samo, co znajdę w centrum handlowym na Fabrycznej. Dlaczego? Ponieważ muszę tam dojechać – najpierw wystać się w korkach, spalić litry paliwa, zaparkować, a następnie wrócić przebijając się przez te same korki – ocenia Piotr Jaskółka, współwłaściciel idea-INVEST nieruchomości.

Ceny nieruchomości i koszty utrzymania się we Wrocławiu są zdaniem ankietowanych bardzo wysokie. W pierwszej edycji rankingu dzielnic Wrocławia średnie oceny w tej kategorii oscylowały wokół 3,5 punku, dziś zwycięska Fabryczna otrzymała zaledwie 2,6 punktu. To jasny znak, że koszt życia w stolicy Dolnego Śląska zdaniem respondentów jest coraz bardziej dotkliwy.

Wrocław, a inne miasta Rankingu

Średnia ocena w mieście to 2,52. Mniej zadowoleni z poziomu cen są tylko mieszkańcy Krakowa (2,51) i zawsze najdroższej Warszawy (2,43). I choć nie ma w Polsce miasta, w którym ankietowani wysoko oceniliby poziom kosztów życia, widać różnicę w porównaniu z czołowymi miastami: Białymstokiem (2,94), Lublinem (2,84) i Bydgoszczą (2,83).

Czytaj również:

Artykuł zaktualizowany: 28 lipca 2020

Udostępnij